Kąpiel maluszka

Kąpiel należy do podstawowych zabiegów w pielęgnacji noworodków i niemowląt. Jest rutynowym zabiegiem wykonywanym każdego dnia. Postęp w sposobie kąpieli niemowląt polega na wprowadzeniu płynu do mycia.

Jak karmić wcześniaka?

Wybór sposobu karmienia wcześniaka zależy głównie od jego wieku oraz stanu ogólnego po urodzeniu. Na ogół jest tak, że im młodsze jest dziecko, tym więcej przechodzi etapów karmienia.

Masaż pełen miłości

Masaż jest silną formą komunikacji, która wzmacnia więź emocjonalną między rodzicem a dzieckiem, jeszcze bardziej ich do siebie zbliża. Masowanie sprawia radość, uspokaja i relaksuje dziecko, pomaga w jego rozwoju fizycznym.

Poznaj losy innych wcześniaków

Łukasz Bojanowski
- 32. tydz., waga 1700 g, 46 cm, 03.10.2005 r.

Pierwsza ciąża była niemal książkowa. Poród o czasie, towarzyszył mi mąż, córeczkę przytuliłam zaraz po porodzie. Dlaczego następny miałby być inny? A jednak! Choć nic na to nie wskazywało, ani wizyty u lekarza, ani moja kobieca intuicja nie "ostrzegła" mnie, że się coś złego szykuje. Czwartek kontrolna wizyta u lekarza - wszystko w porządku. Niedziela wizyta u znajomych, było miło i sympatycznie, ale chyba trochę za długo - pomyślałam - bo zaczęły mi dokuczać bóle krzyża. Tego samego dnia o 22.00 mąż już dzwonił po karetkę, nie wiedziałam, czy sami dojedziemy do szpitala - to nie może być to, przecież jeszcze 8 tygodni! W szpitalu było jeszcze gorzej - okazało się, że nie przyjmują kobiet poniżej 36. tyg. Brak warunków i oddziału dla wcześniaków. Kroplówki, zastrzyki, karetka czekała, aby przewieźć mnie do szpitala we Wrocławiu, jak tylko zatrzyma się akcja porodowa. Usłyszałam od personelu: "niech się Pani modli, żeby dziecko przeżyło". O trzeciej nad ranem w Środzie Śląskiej urodził się Łukasz, 32. tydzień, 1700 g, 46 cm długości, 6 pkt wg Apgar. Został ochrzczony, a po 3 godzinach przewieziony do Wrocławia. Zobaczyłam go dopiero po 3 dniach. Zobaczyłam to chyba zbyt wielkie słowo - inkubator pełen rurek, kroplówek, jakichś sprzętów i nasza Kruszynka.

Łukasz urodził się z wrodzonym zapaleniem płuc, RDS II/III, niewydolnością oddechową. Ze względu na RDS II/III i hipoksemię został zaintubowany i podłączony do respiratora, podano Curosurf. Po dwóch dniach został ekstubowany, a po kolejnych dwóch dniach powrócono do oddechu wspomaganego. Do tego nasilona żółtaczka, niewielkie wylewy do nadnerczy. Przeprowadzono transfuzję uzupełniającą w 20. dobie życia. Po 11 dniach życia oddychał już sam, a po kolejnych 6 dniach został przełożony z inkubatora do łóżeczka. Dla nas te kilkanaście dni to była wieczność. Czas płynął na przejazdach dom-szpital-dom, by na każde karmienie dostarczyć świeży pokarm. Pamiętam ten dzień kiedy weszłam na OIOM i nie było Łukasza w inkubatorze - nogi mi się ugięły. Syna przewieziono na tzw. różową salę - to oznaczało, że jest lepiej, coraz bliżej domu. Nareszcie mogłam wziąć synka na ręce i "mocno" przytulić do serca.

Łukasz miał równo miesiąc, gdy zabraliśmy go do domu. Siostrzyczka przez godzinę wpatrywała się bez ruchu w Łukaszka. Rehabilitacje, okulista, neurolog, laryngolog, w międzyczasie operacja przepukliny pachwinowej. Dzisiaj jesteśmy na prostej, przynajmniej gdy chodzi o Łukasza - skończył 3 lata, chodzi do przedszkola i jest bardzo sprawnym umysłowo i fizycznie dzieckiem.

Dwa miesiące temu urodził się Maksymilian, u którego stwierdzono trisomię 21. chromosomu, więc na nowo zaczynamy z dużo dłuższą listą specjalistów i rehabilitantów.